Pewnego wieczoru wpadłam do Smyka i Stasia ze słowami "Cześć, jestem Squaw". Ich spojrzenie - bezcenne. Oczy wybałuszone ze zdziwienia pytające "czy ty wiesz co mówisz"? Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam, że jestem ładną leśną indianką z filmu Winetou. W mojej pamięci z czasów dzieciństwa zarejestrował się obraz pięknej dzikuski przygarniętej przez Winetou. Myślałam wtedy, że Squaw to piękna kobieta, wybranka wodza. Jednak reakcja Smyka i Stasia wprawiła mnie w osłupienie. Śmiali się do rozpuku. W jednej chwili przypomniało mi się, że w wieku nastoletnim dostawałam od mamy komentarze - "Ty głupia pipo!" Z tego co pamiętam, to przeważnie chodziło o moje głupie serce, podejmujące głupie decyzje. Z biegiem czasu dojrzałam i zamieniłam ton na komediowy - "o, ja głupia pipa, buhahah" i śmiałyśmy już obie na cały regulator. Teraz nachodzi mnie myśl, czy moje serce było, aż tak głupie? Hmmm, wada to czy zaleta? Najwyraźniej urodziłam się przyduszona...
Monady to portale energetyczne, przejścia do wymiarów pozazmysłowych, gdzie emanacja i manifestacja odnosi się do przepływu energii, intencji lub świadomości ze źródła na zewnątrz. Manifestacja to proces emitowania wewnętrzną energią na zewnątrz do świata fizycznego, dzięki czemu możliwa jest materializacja pragnień. Emanacja to emisja świetlistego promieniowania ze źródła, czakr, duszy symbolizujące boskość, duchowość, świadomość. Emanacje światła są uważane za duchowe byty lub siły, które pochodzą od boskiej energii jako przedłużenie boskiego światła. Wizualizacja promieni światła podczas medytacji wpadających przykładowo przez czakrę korony - głowę do wnętrza ciała jest praktyką oczyszczającą ciało energetyczne człowieka oraz przepływem istnienia boskiego umożliwiającym proces samouzdrowiania.
Szamanita Dlaczego tu jesteś z nami ? - pyta mnie Staś, już drugi raz a ja nie znajduję odpowiedzi. Ta pustka w głowie jednak szepcze - to jest bardzo istotne pytanie, skoro odpowiedź jest ukryta, szuuuu. Zostawiam sobie w głowie otwarte pytanie i wiem, że kiedyś odpowiedź do mnie przyjdzie w odpowiednim czasie i momencie. Po tygodniu pojawia się odpowiedź znikąd:" Jedyny powód to otwarte serce". Hmmm, Otwarte serce- zadumałam się, ale o co chodzi z otwartym sercem, hmmm. A było zamknięte? Czy spałam za długo? Nagle mgła mózgowa zaczeła się przejasniać i przypomniało mi się jakz z diesięć lat temu mama zapytała - "Jakiego mężczyznę chciałabym w swoim życiu " - odpowiedź pojawiała się, ta sama niezmiennie - "Żadnego, faceci to kłopoty, oszukują, manipulują i kradną". Trauma trwała 7 lat. Rok temu mama zapytała czy chciałabym jakiegoś mężczyznę w swoim życiu" - niespodziewanie padła konkretna odpowiedź - "Szamana bym chciała". Mama westchn...